Adoptowałam pieska o imieniu Melania.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga

wtorek, 10 czerwca 2014

Niespodzianka!! ,, Czy to będą moje ostatnie wakacje nad morzem? ''

Glitter Graphics

Hej hej miśki! Jak niedawno obiecałam tam i się stanie!! A oto....
Bębny proszęę!!! Moja książka ,, Czy to będą moje ostatnie wakacje nad morzem? ''

Książka ta opowiada o dziesięcioletniej pisarce znanej z książek  ,, Przygody Psa Reksa’’ i  ,, Opowieści z innej beczki’’.  Ta historia wydarzyła się naprawdę również w życiu szalonej pisarki. Gdy wyjechała na wakacje nad morze nie było tak jak sobie wyobrażała.
 




                 
Czy to będą moje ostatnie wakacje nad morzem?

   Rozdział 1
         Hejka, jestem Zuzanna, mówią na mnie Zuza. Właśnie jadę nad morze. Jedziemy już trochę długo, bo od Piły do Chłopów jedzie się dwie i pół godziny. Mam pecha – nie umiem spać w samochodzie. Nudno jest gapić się w szybę i patrzeć jak psy sikają, skaczą itp. O, i jeszcze jak ludzie chodzą i chodzą, aż im się zakręci w głowie. Dlaczego nie mogę się gapić np. na akrobatów albo na psy, które robią fikołki? 
Już dojechaliśmy. Och, jak dobrze zobaczyć starą ( trochę rozpadającą się ) przyczepę i 10 centymetrowego chichu acha Mikiego. Weszłam do przyczepy niczym słoń goniący antylopę. Gdy tylko otworzyłam moje stare łóżko, już chciałam się na nie położyć. Szybko mi to minęło, bo przypomniałam sobie, że w końcu jesteśmy NAD MORZEM. Tam się zawsze dużo dzieje. Poszliśmy więc na miasto ( bardziej na wieś ).
Byłam zachwycona nowym ,, ding- dongiem’’ ( tak ja, tata i mama nazywamy cymbergaja ). Od razu włożyłam z kieszonkowego 2 zł i zagrałam w niego z tatą. Oczywiście jak zwykle wygrałam. Od razu po cymbergaju podążyłam w stronę ,, Małpiego Gaju’’. Mama natychmiast wykupiła karnet wstępu, który kosztował 50 zł. Weszłam do niego i szalałam na całego.
Poszliśmy zobaczyć nad morze, a tam -  ogromne fale. Był strasznie duży wiatr, więc to pewnie dlatego. Gdy wróciliśmy, byłam zbyt zmęczona, by cokolwiek robić. Położyłam się od razu spać. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że fale szumiały tak, że aż u nas było to słychać.
Rozdział 2
         Gdy się obudziłam, mama powiedziała, że idziemy nad morze. Wyszykowałam się i poszliśmy. Uciekałam przed falami z tatą. Rozłożyliśmy się na wielkich kamieniach, na których mam piękne zdjęcie. Później poszliśmy do Małpiego Gaju. Po Gaju podążyliśmy w stronę lodów. Były przepyszne! Następnego dnia, gdy jak zwykle poszliśmy nad szumiące morze rozłożyliśmy się na kamieniach i spacerowaliśmy o wiele dłużej niż zwykle. Byłam tak zmęczona - jak nigdy. Nie miałam sił iść po schodach, które prowadziły z plaży na chodnik. Więc zniechęcony tata wziął mnie na plecy. Dzisiaj to my ociągaliśmy się z tyłu, a nie mama…                                                                                                                                                                Gdy pokonaliśmy już schody okazało się, że nie ma mojego ręcznika!
- No nie!! Co za pech! Idę szukać tego ręcznika. Wy tu poczekajcie!- powiedziała mama.
Po długim czasie nie udało się go znaleźć.
Rozdział 3
Następnego dnia było jeszcze gorzej. Gdy zrobiliśmy wszystkie czynności co zwykle, mama podeszła do mnie z zasmuconą miną.                                                                        
– Słuchaj, nie stać nas na następne wakacje w Chłopach… To bardzo dużo kosztuje i boję się, że nie będziemy mogli już nic kupować i, że nie starczy nam na jedzenie, utrzymywanie domu nawet w Pile. – powiedziała mama.                                       
  – Co?! Nie! Ale… - plątał mi się niesamowicie język, bo nie wierzyłam, że coś takiego może się stać. Pobiegłam jak wiatr na podwórko chowając się na drzewem  lekko pochlipując. „ Jak mogliśmy do tego dopuścić! ” – pomyślałam. Musiałam się komuś wygadać. Zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Julki.
- Jula, nie uda się nasz wspólny wyjazd nad morze… - powiedziałam ocierając łzy.
- Co?! Dlaczego? – zdziwiła się przyjaciółka.
- Nie stać nas na działkę!! – nagle wybuchłam płaczem i szybko przerwałam połączenie.


Rozdział 4
         Następnego dnia byliśmy już w drodze do naszego miasta – Piły. Całą drogę byłam bardzo smutna. Gdy już byliśmy w domu pobiegłam do pokoju i usiadłam na łóżko. Rozglądałam się po pomieszczeniu, jakbym była tam pierwszy raz. Po 15 minutach przypomniałam sobie najwspanialszą wiadomość w moim życiu. Od wielu lat marzyłam o własnym psie. W końcu moje marzenie się spełniło. W sierpniu miałam go właśnie dostać. Wyszłam na podwórko i śpiewałam sobie moje piosenki. Nagle zapomniałam o wszystkich złych rzeczach i pogrążyłam się w marzeniach, a zarazem potem nuciłam moją piosenkę o pierwszym dniu w lecie.
Tak skończyła się moja przygoda. I chociaż pamiętam tą złą wiadomość o sprzedaniu działki, chociaż nie mamy już  przyczepy, to na szczęście teraz od czasu do czasu przyjeżdżamy do Chłopów i mieszkamy tam w domku mojej cioci.

  Mam nadzieję że się podobało! Co jakiś czas będę wstawiać tu moje opowiadania :) Pozdro


 

niedziela, 8 czerwca 2014

The dolly.+ dziękuję za 200 wyświetleń!! + Niespodzianka

Tutaj info o THE DOLLY *,* Taat... Zaczynam z hakerami ;-;

The Dolly jest hackerką z Kanady. Jej nazwa, jak pewnie wiadomo, oznacza po prostu "Lalka". Nie pokazuje się na ekranie logowania jak Anonymous, ale jest równie groźna. 

Jak wygląda The Dolly?

Ma dwa brązowe kucyki, różową sukieneczkę, buty w tym samym kolorze, białą skórę i... coś co na pewno nie pasuje do żadnej lalki. Zaszyta twarz. Ma tą animkę z rozłożonymi rękami. W jej opisie jest "The Toys Come Out To Play..." co po polsku oznacza: "Zabawki wyszły się bawić...". Tak naprawdę o The Dolly można powiedzieć tylko to, co w niej widać. Informacji jest o niej strasznie mało.
 
Dziękować za wysłuchanie :)
 
Dziękuję wam serdecznie za 200 wyświetleń na blogu!! To dla mnie bardzo ważne i koffam was ;*
 
 
Co do niespodzianki... Hm... Pokażę wam moje opowiadania!! Zobaczycie je już... Dam dara raaam!! W następnym poście!! ;)
 
 
Dzesika11111111 
 
 

czwartek, 5 czerwca 2014

Anonka?! |2|

Hej. Zebrałam informacje na temat Anonki. Zanim jednak zacznę opowiadać chciałabym powiadomić was , że poszukałam różnych Anonymouse i do nich napisałam. Czekajcie na info aż odpiszą ;) A teraz opowiadanko o Anony.
Anonymous to angielska hackerka. Hackerka- złodziejka kont. Ukradła już wiele kont. Cały czas grasuję na MSP. Moderatorzy powiadają,że na MSP nie ma żadnych hackerów. BUJDA! Na msp  jest ich bardzo dużo. BARDZO. Niby tylko 4 nazwy hackerów,ale jest okropnie. Anonymous to wirus. To sieć komputerowa, która hackuje. Nie uchronisz się przed nią. Jeśli cię złapie, nie uciekniesz.! Powiadają też niektórzy,że na MSP jest ''Noc hackerów". Ja już taką noc przeżyłam. Ma być chyba jeszcze w czerwcu. Taka noc występuję co 5 miesięcy. Niektórzy użytkownicy robią tak,że przebierają sie za 0 lvl i piszą status taki, jak początkowy.     LUDZIEEEEEEE x-o! To nic nie da ._. Anonymous może zobaczyć że macie VIPa,celeb,jury lub judge. Czasami może zrobić nawet looka i zobaczyć,że masz ciuszki ; / !  Albo niektórzy ( jak są VIP) idą do klubu VIP.  Może i to pomaga... ale ja mam dla was radę. Zmieńcie maila. Zmieńcie hasło. A jeśli anonymous podczas nocy hackerów zaprosi cie do znajomych, to pod żadnym pozorem jej nie odpisuj! Zignoruj. Zapomnij. Zablokuj. I zmień hasło i maila!  A tutaj takie wskazówki na temat anonymous -


Jeśli Anonymus zaprosi cię do znajomych, nie odpisuj jej. POPROSTU JĄ IGNORUJ I BLOKNIJ.

Gdy zobaczysz anonymous w chatroomie, UCIEKAJ!

Gdy anonka będzie na ekranie logowania, odśwież strone i wejdź na konto. Dla bezpieczeństwa zmień maila i hasło.

Jeśli anonymous wejdzie na twoje konto, PAPA! :(

Nigdy nie obserwuj anony. Nawet z innego konta. Komputer masz ten sam .____. 

Nie wchodź w tematy takie jak little test. Ona może wtedy zhackować.
PS. to wszystko z bloga http://uwielbiam-msp.blogspot.com/
To na tyle
Tu niespodzianeczka ^^ Ja i Julcza <3


Tekst Dominika

Hay Koofffani <3 Dzisiaj jak obiecałam i przekładałam, przekładałam XD Pam para raam!!!  Super tekst Dominika!! A więc tak :
- Ale ja już skończyłem rozumiesz to?! To za ile możesz być za 10 min??
Ojciec
- Plan dnia był ustalony.
- Ale ja wiem jaki jest plan dnia. Ja pierdole ten twój plan dnia, bo ja znam plan dnia na pamięć, rozumiesz? Masz tutaj być i czekać, bo na mnie się czeka i ze mną się kurwa jest i mnie się pilnuje cały czas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rozumiesz?!!  
DOBRA!!!!!!!!!!! SAM TEGO CHCIAŁEŚ!!! WRACAM DO DOMU SAM!!!!!!!!!!!!!!!!!! SAAAAAAAAAAAAMMM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hahahahahahahahah jak to usłyszałam pierwszy raz posikałam się XD ( serio -.- hihi ) :D To mnie rozwala Hahaha! 
Pozdro z podłogi 

Przeprosiny + Anonka!? |1|

Hejka, Chciałabym was baardzo przeprosić za ponad tygodniową nie obecność na blogu. Dzisaj chciałabym poruszyć temat ANONKI. | tak! Dobrze przeczytałaś/łeś! A N O N K I! | Wczoraj gdy weszłam se z niechęcią na msp na moje inne konto a mianowicie Sweet pandzia, poszłam sobie do '' plaża tyton '' szukam;kogoby tu zaprosić do znajomych. Nagle patrze,  a tam co?? ANONKA! A mianowicie ANONNYMOUSEUWAGA 
                                Przepraszam że nie ma screena ale '' moje obrazy '' mi się usunęły :s ( ponieważ mam z 17 wirusów na kompie...) Wracając do tematu.... Na początku napisałam 
'' hej Anonko! '' 
na co ona 
'' Hi Pandzia! ''
 Później napisałam do niej  
,, omg... odpisałaś.. :s Em....'' 
A to mnie przeraziło...
Not hacking you.... ( w tłumaczeniu '' Nie zachakuję cię '' )
Na co ja z ulgą rzekłam
To dobrze...
Później postanowiłam pójść. Najdziwniejsze było to, że ta Anonka była bardzo miła, ale... Tylko dla mnie... Po paru minutach zaprosiłam ją do znajomych i napisałam '' jesteś bardzo miła. naprawdę jesteś hakerem? będziesz na blogu :) '' 
To było by na tyle ;) Kolejne wieści/ślectwo o Anonce ( czyli 
Anonka?! |2| ) już w krótce!!!!




SS